Włoski Korpus Lasów Państwowych (Corpo Forestale) postanowił rozprawić się z motocyklistami. Zdaniem leśników nieprzestrzeganie przez bikerów zasad ruchu drogowego i zbyt głośne wydechy motocykli katastrofalnie wpływają na bezpieczeństwo.

Sprawa dotyczy dwóch regionów Włoch: Emilii Romanii i Toskanii. Leśnicy twierdzą, że otrzymują od mieszkańców liczne skargi dotyczące bardzo niebezpiecznych zachowań motocyklistów. Mieszkańcy miejscowości położonych przy drogach przebiegających przez tereny parków narodowych skarżą się na ogromne prędkości rozwijane przez motocykle, zbyt głośne wydechy i aroganckie zachowania kierowców jednośladów.

W obronie motocyklistów murem stanęli właściciele niezliczonych kawiarni, restauracji i hoteli zlokalizowanych w parkach. Skarżą się, że od czasu rozpoczęcia akcji Korpusu ich obroty drastycznie spadły. Właściciel baru Alpen bar di Campigna z prowincji Forlì mówi wprost: w soboty bywało u mnie ze 200 bikerów. Pili kawę, coś jedli. Teraz nie mam nawet 30. To katastrofa! 

Nie jest do końca jasne, dlaczego problemem bezpieczeństwa ruchu drogowego zainteresowała się akurat straż leśna. Przypuszczalnie chce ona wykorzystać przysługujące jej prawo do kontroli pojazdów i nakładania mandatów na terenach parków narodowych. Gastronomia i hotelarstwo są we Włoszech filarami gospodarki, przypuszczamy zatem, że naciski wywierane przez przedsiębiorców zakończą tę sprawę pomyślnie dla bikerów.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!