Odpalenie motocykla może być trudnym zadaniem. Wiedzą o tym posiadacze rozrusznika nożnego, czyli kopki. Ale istnieją jeszcze inne przeszkody mogące skutecznie utrudnić ten proces. Jedną z nich jest nieokrzesanie rosyjskiej drogówki.

Do odpowiedzialnej misji odpalenia leciwego jednośladu wyznaczono aż pięciu milicjantów. Widocznie władze zdawały sobie sprawę z jakim dzikim okazem motocykla mają do czynienia. Całą akcję zdecydowano się nagrać na video, by zdobyć materiał na przyszłe szkolenia.

Milicjanci odpalają motocykl


Jednak i tym razem nieokiełznany jednoślad okazał się sprytniejszy od rosyjskich stróżów prawa. Udając początkowe niedomagania pozwolił by dwóch oprawców oddaliło się wraz z nim, zostawiając pozostałą trójkę. Kiedy nadarzyła się sposobność, motocykl zapalił silnik i niczym mustang na prerii, pełnym ogniem uciekł w siną dal.

Oficjalna wersja głosi, że był agentem operacyjnym drogówki wysłanym na zwiady.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!