GE Capital podpisał z producentem motocykli Ural umowę o finansowaniu kredytów, udzielanych dealerom na zakup rosyjskich jednośladów. Do tej pory właścicielem Urala można było w USA zostać jedynie po wpłaceniu całej kwoty z góry trzy miesiące wcześniej. 

Jest to informacja o tyle istotna, że motocykle Ural cieszą się w USA ogromną popularnością.  Oprócz finansowania dealerów GE Capital będzie również udzielał kredytów na zakup motocykla samym klientom, co powinno dodatkowo zwiększyć poziom sprzedaży.

Ural to jedyny na świecie motocykl produkowany seryjnie z bocznym wózkiem. Pierwsze modele zeszły z taśm produkcyjnych jeszcze w 1941 roku. W ciągu 70 lat nieprzerwanej produkcji sprzedano łącznie 3,2 mln motocykli. W roku ubiegłym sprzedano 1156 Urali, z czego aż 60% w USA. Największą popularnością w Stanach cieszy się model Ural Yamal, który w standardowym wyposażeniu ma… wiosło.

6 KOMENTARZE

  1. wciaż uważacie, że Ural zły bo m.in. drogi? …od tego sa kredyty i banki, które jednak chcą udzielać kredytów na niego, a skoro chcą to chyba nie taki zły?
    Polacy marnego Romecika czy Junaka nie sprzedadzą nawet chińczykom, bo po co, skoro oni moga go mieć z pominieciem kosztów transportu.
    Ot, polska motoryzacja.
    To było do tych, którzy szydzą z Urala.
    PS: Jaki by on nie był, to jest, jest ceniony i co najważniejsze ich = ruski

  2. A co mają banki do tego czy produkt jest dobry czy nie ? Oni chcą zarobić 10-20% ceny udzielając kredytu — kto by nie chciał ….

  3. DanielD-marnego Junaka nawet na oczy nigdy nie widziałeś. To, że w PL obecnie motocykli się nie produkuje, a to, że ruski do dziś produkują kopię niemieckiego motocykla z lat 30-tych XXwieku i ktoś to kupuje to nie ma znaczenia. Ludzie kupują ten zlom, ponieważ kosztuje 20%ceny normalnych amerykańskich czy japońskich motocykli dostępnych w USA. U nas te ruskie paści również można kupić nowe (za 40tys. zł) ale jakoś nikt nie kupuje, bo zbyt dobrze w Polsce wiemy co to jest, amerykanie jeszcze się nie poznali a więc kupują. ich strata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!