Któż z nas jako dziecko nie marzył o motocyklu. Warto pamiętać, by z realizacją tych marzeń nie czekać jednak w nieskończoność. W innym przypadku… cóż, sami zobaczcie.

Marzenia są wspaniałe – jako dzieci fascynowaliśmy się jednośladami, wieszaliśmy ich plakaty w pokojach, z wypiekami na twarzy oglądaliśmy stojące na parkingach maszyny i czuliśmy się jak w niebie gdy właściciel pozwolił nam usiąść na chwilę na obiekcie naszych marzeń.

Ci pechowcy, którzy mieli bogatych rodziców, mogli spełniać swe marzenia od ręki, pozbawiając się kolejnych bajecznych chwil, kiedy w gronie kolegów i koleżanek snuło się plany przyszłych wheelie, stoppie i innych takich. Najwspanialszym skarbem każdego młodego marzyciela była zawsze babcia. To ona pieczołowicie odkładała każdy grosz by pomóc wnusiowi spełnić pragnienia. Niestety – dla każdej babci wnuczek zawsze ma sześć lat. Dlatego nie zdziwcie się, kiedy na osiemnaste urodziny otrzymacie prezent taki, jak na poniższej reklamie.

Prawdziwy motocykl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!