Tak jak fakt posiadania gitary nie czyni z nikogo muzyka, tak posiadanie maszyny enduro nie czyni z nikogo mistrza bezdroży. Tej prawdy nie zna bohater naszego filmu.

Nierówna walka ze zdradliwym błotem już niejednemu miłośnikowi off-roadu dała się we znaki. Dlatego w innej sytuacji przybilibyśmy temu bikerowi piątkę za wytrwałość, ale kiedy uświadomimy sobie, jak głupie błędy popełnia, nie pozostaje nam nic innego, jak ukryć twarz w dłoniach.

Po pierwsze: opony. Jaki normalny off-roadowiec pakuje się w błoto na Metzelerach Tourance? Czyżby biker wierzył, że z błota wydobędzie go legenda marki?

Po drugie: pozycja. Nawet adepci trudnej sztuki podróżowania w terenie wiedzą, że w trudnym terenie motocyklem kieruje się na stojąco. Umożliwia to lepsze balansowanie motocyklem i odpowiednie dociążanie przodu lub tyłu motocykla.

Po trzecie: prędkość. Łagodne podjeżdżanie pod górkę dobre jest na miejskim skrzyżowaniu. W terenie trzeba dać w palnik, kolego!

Po czwarte: elektronika. Choćby najbardziej zaawansowane technicznie, same systemy elektroniczne pod górkę nie wjadą. A w niektórych sytuacjach lepiej je po prostu wyłączyć.

Po piąte, szóste…. Nie, może już wystarczy.

Sympatycznego bikera pozdrawiamy lewą w górę, ale radzimy jednak korzystać z asfaltu.

Ja nie podjeżdżać pod górkę – film

12 KOMENTARZE

  1. O rany-ćwiczenie,ćwiczeniem-ale to chyba jeden z tych który uważa że wie :-) powinien poczytać zapytać czy pooglądać rajd Dakar albo filmiki na youtubie-TRAGEDIA to jest ignorancja-dobrze że miękko:-)

  2. Tak się dzieje jak ludzie kupują motocykle ,które absolutnie do nich nie pasują. Jak można ruszać w taki teren na motocyklu ,z którego nie sięga się nogami do ziemi?

  3. Ten motocykl to jak SUV on tylko wygląda jak terenowy, oczywiście można założyć kostkę i poradzi sobie w cięższym terenie ale nigdy to terenówka nie będzie. Prześmiesznie jest jak się kilka osób wybiera czymś takim w teren i co się jaki wywali grupa stop idziemy pomagać koledze podnieść maszynę bo sam nie da rady, mierz siły na zamiary.

  4. Wszystko fajnie tylko że artykuł powstał na kanwie filmu instruktażowego „Jak nie jeździć w terenie”!!!
    W końcówce oryginału pokazano co należy robić w takich sytuacjach…

  5. przepraszam za mój cynizm ale ostatnio było mi dane przeżyć osobistą tragedie … namówiono mnie na podróż trampkiem po Maroko – od tej pory mam wstręt do tych wszystkich niby-enduro maszyn … wyobraźcie sobie pustynia, wydmy, góry błota, śnieg a pod dupa trampek! od razu przychodzi mi do głowy dowcip o piekle, niebie, polu marihuany i … braku ognia :>

  6. Tak naprawdę to jedyny problem jaki ma ten koleś to gówniane opony. Żaden miszcz kierownicy nie podjechał by pod tą mikro górkę na tym sprzęcie i na tych oponach jak by zatrzymał się przed nią tak jak na filmie. Jeździłem po błocie i takie opony błyskawicznie oklejają sie błotem i jeździ się na nich jak po lodzie, zerowa przyczepność. Do czasu jak jest się rozpędzony to się jedzie , choć rzuca na wszystkie strony ale weź rusz pod byle górkę – bez szans. Nie raz zakopałem motocykl po wahacz i raz leżał na boku ale opony kostkowe na błoto to podstawa inaczej można w ogóle nie próbować tam jechać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!