Jazda baggerem ma w sobie coś z prestiżu i dostojności monarchy dosiadającego rumaka na defiladzie. Wszyscy patrzą z podziwem i szacunkiem. Aby tego doświadczyć, nie wystarczy jednak bagger i kierowca.

Potrzebne są także spore umiejętności i tężyzna fizyczna. Każdy bowiem upadek lub nieporadność śmieszy widzów cztery razy bardziej niż to samo zdarzenie w wykonaniu chociażby kierowcy supermoto.

Nieporadny motocyklista w korku


Taką właśnie nieporadnością wykazał się przedstawiony na filmie biker. Chcąc za wszelką cenę wcisnąć się w zbyt wąską dla siebie szczelinę między autami, zawadził błyszczącym chromowanym gmolem o bok ciężarówki i przewrócił motocykl na stojący po prawej samochód.

Tak oto cała dostojność i prestiż runęły w gruzach: biker musiał korzystać z pomocy kierowcy samochodu by podnieść swój motocykl do pionu. Nierozważny kierowca baggera powinien przyswoić sobie pewne przysłowie: “zważaj byś się nie obalił, bo się będą z ciebie śmiali”.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!