Pomimo grudniowej aury wielu z nas rozpoczęło już sezon. Wielkanoc to dobry okres na pierwsze przejażdżki. Jak ważne jest zabezpieczenie motocykla przed działaniem wszechobecnej soli – radzimy w kolejnym poradniku Motoyagera. 

Unikanie mokrej nawierzchni oraz staranne umycie motocykla po wczesnowiosennej przejażdżce to skuteczny sposób, aby uniknąć zniszczeń spowodowanych wżeraniem się soli. W okresie poprzedzającym wiosnę na drogach zawsze zalegają znaczne ilości soli i innych żrących substancji. W tym roku, ze względu na ekstremalnie długą zimę, tej soli  na drogach leży zdecydowanie więcej.

Sól potrafi naprawdę w bardzo krótkim czasie  oszpecić i zniszczyć motocykl. Niezwykle trudno wytrawić wżery i zakwity powstałe na chromach lub elementach aluminiowych – takich jak felgi, obudowa silnika czy rury nośne przedniego amortyzatora. Rdza bezlitośnie wdziera się wszędzie gdzie tylko to możliwe a zniszczeniom ulegają m.in. rama, łańcuch, opony, tarcze hamulcowe czy uszczelniacze w przednim zawieszeniu. Dlatego tak istotne jest zabezpieczenie motocykla przed działaniem soli.

Alternatywy dla soli

Wiele państw, m.in. kraje skandynawskie czy Szwajcaria w ogóle nie używają soli. Natomiast Czesi i Słowacy wysypują na drogi drobne kamyczki, które wrzynają się w lód. Kamyczki te (drobny żwirek) potrafią być zmorą motocyklistów podczas wiosennych przejażdżek np. w Tatrach.

Starajmy się unikać mokrej nawierzchni, przynajmniej  do czasu, gdy pierwsze wiosenne deszcze porządnie oczyszczą drogi i pobocza. W płytkich kałużach i zalegającym na drodze błotku rozpuszczonej soli jest najwięcej, a podczas przejazdu ta solanka zostanie rozpryskana na wszystkie elementy motocykla. Jeżeli w trasie złapie nas mżawka, po powrocie powinniśmy starannie umyć motocykl i najlepiej go nawoskować.

Sól drogowa

Sól drogowa jest niemal czystym chlorkiem sodu (NaCl). Mieszając się z wodą powoduje, że temperatura zamarzania mieszanki obniża się do około minus 9 stopni Celsjusza. Sól drogowa nie tylko źle wpływa na środowisko, ale też przyczynia się do powstania korozji na motocyklu. Przyspiesza bowiem procesy utleniania, czego widocznym skutkiem jest właśnie rdza. Procesy utleniania postępują bardzo szybko, dlatego też tak ważna jest natychmiastowa reakcja.

Unikając wystawiania motocykla na szkodliwe działanie soli, nie będziesz zmuszony do wcześniejszej wymiany części eksploatacyjnych, wydłużysz ich żywotność i zachowasz poprawny stan wizualny.

I jeszcze jedna istotna uwaga: żadne zabezpieczenie motocykla nie uchroni przed solą. Jakkolwiek byś się nie starał i unikał kałuż i błota, po pierwszej wiosennej przejażdżce Twój wypieszczony, błyszczący motocykl i tak zamieni się w niemiłosiernie umorusaną bryłę. A jeśli będziesz miał pecha, biały osad soli pojawi się we wszystkich możliwych zakamarkach, a w niektórych miejscach będzie wręcz widać kryształki.

Jak nie dać się soli

1. Unikaj mokrej nawierzchni

2. Umyj motocykl po przejażdżce

3. Zabezpiecz narażone na korozję części

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!