BMW wstrzymał we Włoszech dostawy nowego modelu BMW R1200GS 2013. Przyczyną jest usterka przedniego zawieszenia – Telelevera. To już trzecia poważna niedoróbka tego motocykla, co istotne – jeszcze przed prawdziwym debiutem rynkowym. 

Jak podał włoski portal motocyklowy motociclismo.it , klienci, którzy zamówili wcześniej tegoroczny model GS-a i za niego zapłacili, wbrew zapowiedziom nie mogli swoich motocykli odebrać od dealerów. Przyczyną jest właśnie usterka Telelevera, przedniego zawieszenia. Wada fabryczna, występująca w nowym modelu BMW R1200 GS jest na tyle poważna, że nie jest możliwa do naprawienia przez samych dealerów, we własnym zakresie.

Wadliwy Telelever będzie więc zapewne naprawiany przez sam koncern BMW w jego fabryce w Berlinie. Według motociclismo.it, do usunięcia problemów z Teleleverem potrzebne są bowiem specjalistyczne przyrządy, niedostępne u dealerów.

Oprócz wstrzymania dostaw nowego GS-a do klientów, niektórzy włoscy dealerzy musieli również odwołać w ostatni weekend umówione wcześniej jazdy testowe z klientami. Wtedy to właśnie we włoskich salonach bawarskiej marki miał się oficjalnie pojawić nowy BMW R1200GS 2013.

Jak jednak podaje inny portal, moto.it, niektórzy dealerzy zdołali samodzielnie usunąć usterkę, co może oznaczać, że dostawy do klientów w Europie (również w Polsce) zostaną wznowione. Na polskich stronach BMW Motorrad do tej pory nie ma żadnych informacji na ten temat.

To już trzecia poważna usterka motocykla, który miał zrewolucjonizować segment ciężkich wyprawówek. Jak już informowaliśmy, wcześniej posiadaczy nowego BMW R1200GS 2013 wezwano do przeglądu w Kanadzie (już po zakupie). Przyczyną był wyciek oleju przekładniowego ze skrzyni biegów prosto na tylną oponę. Druga akcja serwisowa w Kanadzie była z kolei efektem wadliwego oprogramowania, nie wyłączającego trybu jazdy enduro.

Pewne jest, że trzecia już usterka oznacza dla Bawarczyków potężny problem, i to nie tylko wizerunkowy. Informacje o niej pojawią się na wszystkich liczących się portalach motocyklowych, a klienci, również w Polsce, wstrzymają się zapewne z zakupem nowego BMW R1200 GS.

Wcześniej reklamowany jako „najlepszy GS wszechczasów” prezentowany był on jako motocykl perfekcyjny, rewolucyjny i niezawodny, a okazał się po prostu niedopracowany. I to jeszcze przed tym, gdy zdążył powąchać asfalt czy szuter.

15 KOMENTARZE

  1. W jednym z linków który podaliście jest napisane że po internecie krążą plotki że przyczyna smiertelnego wypadku Kevina Asha, brytyjskiego dziennikarza motocyklowego byl niesprawny motocykl. Ash zginał w RPA podczas testów nowego GS-a.

  2. A ja zamówiłem sobie nowego Gs-a, produkcja na Kwiecień. Mam nadzieję, że już wszystkie problemy wyeliminują. Ale powiem szczerze, że trochę przerażony jestem mnogością akcji naprawczych, zwłaszcza że motor jeszcze tak jak napisano w artykule, nie zdążył się zapoznać z asfaltem. Ale zawsze pozostają 4 lata gwarancji … :-)

  3. Nie wróży to dobrze wizerunkowi, ale lepiej ze usterki (szczególnie poważne) wychodzą jeszcze przed wypuszczeniem na rynek a nie przed.

  4. RPA jest jednym z najniebezpieczniejszych państw świata. Jak myślicie, jeśli BMW płaci to policja napisze raport „jak trzeba”? ;)

    No to już sobie na Wyspach posprzedawali. W Triumphie zacierają rączki.

  5. Tutaj pisza o tym z szczegolnym jadem bo redaktor naczelny tej strony prowadzi prywatna krucjate z marka BMW. No i co z tego ze nowy GS wymaga jeszcze troszke dopracowania jak jest tak naprawde jedynym prawdziwie uniwersalnym enduro na rynku.

  6. Adam, a ja mam wrażenie odwrotne, że po każdym udokumentowanym materiale na temat nowego GSa to BMW rozpoczyna negatywną kampanię PR przeciwko temu portalowi.
    Były tu i negatywne, i pozytywne artykuły na temat motocykli BMW, choćby ten o animacji pracy silnika czy rocznicy. A jad i czarny PR czuję tylko w komentarzach takich jak Twój.
    Głupot o tym jaki to wspaniały jest GS komentowac mi się nie chce. Mam nadzieje że podczas jazdy tym cudem techniki nic Ci się nie odkręci ani olej nie wycieknie na oponę.

  7. Emil

    Niestety ale muszę się zgodzić z Adamem. Sam tez czytając ten artykuł odniosłem wrażenie nie do końca zdrowej i dziwnej satysfakcji.
    Wszyscy wymagamy ciągle nowych i bardziej pokomplikowanych (czytaj lepszych) motków. Wiece szybciej lepiej, a to wymaga od producentów coraz szybszego tworzenia nowych technologii i rozwiązań, a nie wszystko da się przewidzieć niestety (np dreamliner).
    Ale zobacz jak jest opisywana akcja nawrotowa czterech modeli Triumpha, nic o bublach i poważnych niedoróbkach tudzież o totalnej klapie modelu (artykuł z 17 marca).
    Tak mi się jakoś to wydaje niesymetryczne i tyle.

    pozdrawiam

  8. witam wszystkich czytam co piszece o nowym BMW sam jestem posiadaczem bmw 1200 gsa z 2006 roku motocykl jest super ma swoje wady i zalety ale nie zamieni na inna marke co do nowego BMW to sa wady jakie sie zdazaly i w starszych modelach ktore zostaly usuniete Napisze tylko ze mieszkam w Sztokcholmie i do salonu BMW pszyszlo10 nowych motocykli ktore zostaly sprzedane w jeden dzien a uzywane ciezko kupic Na rynku duzo jest innych marek kto narzeka na bmw po prostu nie musi kupowac Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego wspanialych podrozy i nakreconych kilometrow Darek

  9. No cóż, każdy kto krytykuje jedynego króla motocykli to tylko zazdrosny i biedny finansowo człek. Nie stać go na prawdziwy motocykl i dlatego woli go krytykować. Może lepiej kupić Yamachę Tenerę? Ha ha ha!

  10. To mi Grzesiu popsułeś humor, taki z BMW król jak Tuska płemieł. Na co kogo stać to nie woja sprawa, „każdy kocha tak jak chce”. Szerokości !!

  11. Mysle ze jak kazdy nowy model BMW jest pelen wad ktore prawdopodobnie beda lub ne beda poprawione. Przykladem moze byc slabe zabezpieczenie polaczen elektrycznych w wylaczniku bocznej podnozki. Problem od lat I ciagle daje sie odczuc. Oczywiscie dotyczy ludzi ktorzy naprawde podrozuja a nie bajkopisarzy jezdzacych do okola domu. A co wiecej wyjdzie w praniu zobaczymy. Uwazam ze na dzien dzisiejszy leprzym wyborem bylby poprzedni model 2012 ktory napewno przez lata zostal zmodernizowany I pozbawiony bledow na ile to bylo mozliwe.
    Bardzo podoba mi sie nowy BMW jednak poczekam az wyeliminuja niedorobki. Juz slysze geganie fanatykow BMW . Ale rozumiem ich , bardz dobrze ze sa ludzie kupujacy produkt pomimo wad bo inaczej firma zaczela by moze kulec finansowo. Swiat jest pelen snobow ktorzy nie kupuja motocykli czy aut tylko znaczek danej marki. Z mojego doswiadczenia uwazam jako uzytkownik starszych modeli BMW ze przed laty byly to naprawde dobre maszyny , teraz im bardziej skomplikowane tym bardziej zawodne niestety. A swoja droga moze ktos natknal sie na jakas informacja dotyczaca wykorzystania komponentow made in China w motocyklach I autach BMW w ostatnich latach. Wiadomo ze producenci oszczedzaja jak moga I czasem zdarza sie im przesadzic. Czekam na solidne BMW jak przed laty, a narazie pozdrawiam wszystkich ze szczegolnym uwzglednieniem szczesliwych posiadaczy nowej 2014 Yamahy Super Tenere ES.

  12. Bardzo podoba mi sie I uwazam go za dobry motocykl turystyczny BMW r1200rt. Bylem o krok od zakupu a tu nagle informacja o wadliwym amortyzatorze tylnego zawieszenia , a poniewaz nie lubie takich niespodzianek kupilem Yamahe 2014 Super Tenere. Nie przekreslam absolutnie BMW jednak poczekam 2 moze 3 latka na solidny poprawiony I dopracowany technicznie motocykl. Co do kolegi Grzegorza to nie sadze zeby tylko cena decydowala. Mysle ze jest duzo ludzi ktorzy moga pozwolic sobie na takie cudo jak BMW. Osobiscie lubie motocykle , kiedys w Polsce jako 17 latek zaczynalem moja przygode z motocyklami od Junaka M 07 M 10, BMW R 75 pozniej R 90 , R 100 . Aktualnie posiadam 2009 Honde VTX 1300 C , 2014 YAMAHE SUPER TENERE ES, YAMAHE Vstar 2011 . Czekam na zmodernizowanego Golwinga I poprawiona Bmke. Tak sie zlozylo ze moge sobie pozwolic na zabawe z motocyklami czego I Wam wszystkim zycze.
    Jesli ktos potrzebowalby jakies czesci , moto czy pomocy w podrozowaniu po kontynencie polnocno amerykanskim sluze pomoca. Kontakt na GADUGADU 5259894

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!