Ducati ST3 wyróżnia dynamiczny litrowy silnik i spory komfort podróżowania. Wygodna pozycja jeźdźca umożliwia dalsze wyprawy, choć stosunkowo niewielki zasięg i ładowność istotnie je ogranicza.

Ducati ST3 to motocykl sportowo-turystyczny produkowany przez włoski koncern w latach 2004-2007. Był pierwszym motocyklem tej marki, wyposażonym w ABS (opcjonalnie).

To model, który miał dokonać niemożliwego: być rozwinięciem modelu ST2 i jednocześnie ST4. Zostać ich następcą i rzutem na taśmę wprowadzić markę Ducati w rewiry dotychczas niezdobyte przez poprzednie modele ST.

Czy próba się powiodła? Nie. Czy to źle? Też nie. Zupełnie niechcący wyszedł Bolończykom zupełnie przyzwoity motocykl turystyczny ze sportowym zacięciem.

Ducati ST3 to motocykl dopracowany, komfortowy i ładny (choć to pojęcie jest oczywiście dość względne). Sprzęt niezbyt popularny, a co za tym idzie – trudno dostępny, więc także niezbyt drogi.

Tylko Italia

Jako fanatyk włoskiej kultury i stylu życia nie miałem żadnego problemu z wyborem kraju pochodzenia planowanego motocykla. W grę wchodziły trzy marki: Aprilia, Moto Guzzi i Ducati. Po wielu miesiącach przeglądania ogłoszeń i ich sprawdzania wybór padł właśnie na Ducati ST3.

Pierwsze wrażenie było dość dziwne. Zachwyt, ale zaraz potem irytacja. Ten model jest jak piękna kobieta – trzeba go pokochać i o niego dbać, a wtedy się odwdzięczy i związek będzie pełen emocji.

Zawieszenie i charakterystyka silnika zachęcają do dynamicznej, ale nie wyścigowej jazdy. Sprzęt pięknie składa się w zakręty i nie wiadomo kiedy może przytrzeć asfalt seryjną centralną podstawką. Znakomite hamulce (w mojej wersji bez ABS) są łatwo dozowalne, inaczej niż hydrauliczne sprzęgło, które jest twarde i – pomimo regulacji – trudno wyczuwalne.

Największym problemem w Ducatim ST3 była dla mnie skrzynia biegów, która wymaga zdecydowanych ruchów stopą, zwłaszcza przy zmianie w górę. Na szczęście dźwignia jest regulowana, można więc tę cechę nieco zniwelować.

Rasowy podróżnik

Najbardziej charakterystycznym elementem motocykli Ducati było zawsze hałaśliwe suche sprzęgło. ST3 również tę właściwość dumnie obwieszcza. Powoduje to zresztą na światłach pogardliwe uśmieszki u chłopaków na japońskich sportach i troskliwe komentarze niedzielnych mechaników.

Estek do podróży nadaje się znakomicie. 1000 kilometrów autostradą lub 500 kilometrów winklami Czarnogóry nie stanowi dla niego najmniejszego problemu. Owszem, ból pośladków gwarantowany, ale taki już los bikera.

Pewną wadą jest konieczność ograniczenia prędkości do 140 km/h (producent podaje 120, ale 140 to realna prędkość) przy założonych fabrycznych kufrach, ale „na pusto” bez problemu można zamknąć licznik.

Jak do tej pory zrobiłem eSTekiem 18 000 kilometrów i wbrew przepowiedniom „specjalistów” żadnej awarii nie miałem.

Ducati ST3: dane techniczne

Klasa: sportowy turystyk
Rok produkcji: 2004
Pojemność silnika: 992 ccm
Liczba cylindrów: 2
Układ cylindrów: widlasty
Moc maksymalna: 102 KM
Maks. moment obrotowy: 93 Nm
Prędkość maksymalna: 230 km/h
Wysokość kanapy: 82 cm
Waga (z płynami): 214 kg


Zalety

  • bezawaryjność
  • komfort podróżowania

Wady

  • toporna skrzynia biegów i twarde sprzęgło
  • konieczność serwisowania w specjalistycznym warsztacie
  • mała ładowność i zasięg

Osiągi

Trójzaworowy silnik V2 o pojemności 992 cm3 daje potwornego kopa już od samego dołu, ale powyżej 7000 to już napęd atomowy. Pod obciążeniem jest nieco gorzej, ale i tak objeżdża większość sportów.


Przyjemność z jazdy

Cudownego dźwięku widlastej dwójki nie da się zastąpić niczym. Pozycja kierowcy umożliwia znakomitą kontrolę motocykla i bezbłędne wyczucie złożeń.


Komfort

Ten motocykl stworzono do przemierzania odległości, zatem jako-taki komfort pojawia się dopiero podczas podróży. Owiewki i szyba nie dają jednak idealnej ochrony przed pędem powietrza. Pozycja kierowcy jest lekko pochylona, co umożliwia podparcie ciała w kilku punktach i w efekcie oszczędza nasz kręgosłup.


Ładowność i zasięg

To niestety nie najmocniejsze strony motocykla. Największa odległość, jaką udało mi się pokonać na jednym zbiorniku to 296 km. Motocykl wyposażono wprawdzie w seryjne kufry, ale można do nich schować łącznie 20 kg. W ofercie producenta nie był dostępny zestaw kufrów z kufrem centralnym.


Przekładnia i sprzęgło

Operowanie dźwignią zmiany biegów wymaga użycia nieco siły, podobnie jak sterowane hydraulicznie sprzęgło. Przełożenia są za to świetnie zestopniowane, a klamka sprzęgła jest regulowana.


Hamulce 

Skuteczność hamulców można porównać do uderzenia w mur. Mój egzemplarz nie jest wyposażony w ABS, więc muszę pamiętać o precyzyjnym dozowaniu hebli.


Zużycie paliwa

Estek lubi wypić, ale umiarkowanie. Zużycie na poziomie 6 – 7 litrów to standard. Na autostradzie nieco mniej.


Wyposażenie

Ducati ST3 nie jest na dzisiejsze standardy „wypasem”. Niemniej jednak centralna podstawka, kufry, regulowane klamki i dźwignie oraz komputer pokładowy dają poczucie dopieszczenia.


Serwis

Nie dałem się zwieść ostrzeżeniom malkontentów. Ducati okazało się bezawaryjne. Wszystkie przeglądy i wymiany robię w autoryzowanym serwisie w Bielsku-Białej. Ceny są więcej niż akceptowalne.
Problemem jest uboga sieć serwisowa w Polsce i niechęć lokalnych mechaników do tego typu silników.


Koszty

Za mojego Ducati ST3 z 2004 roku z przebiegiem 18000 km zapłaciłem 12 500 zł. To sporo mniej niż musiałbym wydać na podobnej klasy Hondę czy BMW. Ducati nie jest przy tym ani bardziej awaryjne, ani droższe w obsłudze, a jak dla mnie ma znacznie więcej charakteru.


Linki

Forum właścicieli Ducati ST3 [ENG]
Oceny użytkowników [ENG]
Oficjalna strona Ducati [PL]


Videotest Ducati ST3 [PL]


Galeria zdjęć

Ducati ST3
Ducati ST3
Zawieszenie i charakterystyka silnika zachęcają do dynamicznej, ale nie wyścigowej jazdy
Zawieszenie i charakterystyka silnika zachęcają do dynamicznej, ale nie wyścigowej jazdy
Ładowność i zasięg Ducati ST3 to nie najmocniejsze strony motocykla
Ładowność i zasięg Ducati ST3 to nie najmocniejsze strony motocykla
Ducati ST3 wyróżnia dynamiczny litrowy silnik
Ducati ST3 wyróżnia dynamiczny litrowy silnik
Komputer pokładowy przydaje się w trasie
Komputer pokładowy przydaje się w trasie
Dłuższe przeloty nie sprawiają problemu
Dłuższe przeloty nie sprawiają problemu
Autor testu użytkownika, Rafał Betnarski
Autor testu użytkownika, Rafał Betnarski

9 KOMENTARZE

  1. „Największa odległość, jaką udało mi się pokonać na jednym zbiorniku to 296 km.” – weź mnie nie przerażaj. Chyba z kuframi jeździłeś, bo ja robiłem spokojnie 350 km i więcej. Prędkość hmm.. powiedzmy szybka autostradowa :D, w kwartecie ze sportowymi Ducami. Tankowałem co drugą stację i było ok. Co do reszty prawie się zgadzam, natomiast uczulam na precyzyjną zmianę biegów. Czasami nie wystarczy musnać dźwigni, trza konkretnie zmienić bieg. Te włoskie klekoty tak mają i już ;). Heble- może nie staje się w miejscu, ale nie hamuje się z „o k……”. Winkle- poezja, przyspieszenie- prawie jak sporty, nie czułem się w ekipie jak młodszy brat.
    Serwis w B-B klasa, doszedł drugi w Toruniu. Prowadzą pasjonaci i mają duuuże pojęcie o marce. Części i akcesoria tanie jak barszcz u Niemców, w razie co mam kilka dobrych namiarów. Mnóstwo pasjonatów w kraju i za granicą, co ma swój urok przy podróżowaniu Duką. Osobiście nocowałem Greka w drodze na Fiordy i Australijczyka podczas europejskiego tournee. Desmoholicy to taka zwariowana rodzina jest ;)

  2. A mnie ostatnio ciagnie do ducati, tylko nie mogę znaleźć sobie odpowiedniego modelu. Linia włoska jest bardzo ładna, typowy sport odpada, bo lubię dalekie wypady no i 2 osoby na pokładzie to częsta sprawa. Odciąga mnie od nich tylko fama psującego się sprzętu i drogiego serwisu i niedostępnych części zamiennych. Pomijam na razie kwestie finansową. Musi być cel a fundusze wcześniej czy później się znajdą

  3. @mateusz, nie robiłem badań nt. awaryjności Ducati, ale od mechaników wiem, że problem sprawiają tylko źle serwisowane egzemplarze. Jeśli potrzebujesz jakiejś porady w tej kwestii, szukaj mnie na Facebooku :)

  4. czesc
    panowie chce wlasnei kupic takiego ducat i potrzebuje wiecej inormacji jestem dosc duzy 184 i 120kg i interesuje mnei taki sprzet z kuframi i z zona podruzuje jak sprzet sie sprawdza przy takim uzytkowaniu narazie jezdze fzs 1000 fazerem i sprzet super daje rade
    pzdr

  5. @dominik, ten model Ducati został stworzony do podróży, dlatego załadowanie go ciężkim (jestem podobnej postury) kierowcą, pasażerem i bagażami nie jest problemem. Problemem jest natomiast niewielka przestrzeń bagażowa.

  6. Dorzuć kufer centralny – ja mam zwykłego Shad 46L, był razem z płytą. Dorobiłem z profilu prostokątnego stelaż mocowany do ramy w tych samych punktach co stelaże boczne. Koszt materiału 20-30zł. Na płaski bak można położyć sporego tankbaga, który nie przeszkadza w jeździe i manewrowaniu. Boczne, dedykowane kufry są całkiem pakowne. Jeżdżę z pasażerka pod namiot po krajach południowej europy i nie odczuwam problemu z przestrzenią bagażową.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!