To chyba jedyna tego typu kałuża na rajdzie Dakar 2013. Prawie wszyscy motocykliści, którzy usiłowali ją pokonać swój przejazd kończyli upadkiem. Na szczęście nikomu z nich nic poważnego się nie stało. 

Trwa kolejny etap rajdu Dakar 2013. Motocykliści są już zmęczeni, do mety pozostało niewiele. W okolicy pewnego zakrętu zebrała się wyjątkowo liczna grupa gapiów – jak się okaże na filmie, nie tylko po to, by dopingować zawodników. A ci jeden po drugim się przewracają. Historia ma i polski akcent – w pewnym momencie (około 2:30) widać nawet Jacka Czachora, któremu również nie udaje się przejechać przez feralną kałużę.

Można podejrzewać, że przyczyną upadków jest śliska, niewidoczna z góry  warstwa błota, znajdująca się pod powierzchnią wody i fakt, że motocykliści wjeżdżają na nią w sporym pochyleniu, nie zdążając wytracić prędkości. O tym, jak bardzo są zmęczeni świadczą problemy przy prostych w gruncie rzeczy czynnościach: podnoszeniu motocykli i wsiadaniu na nie.

Żenujące jest jednak zachowanie widzów – żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy, by przed feralnym zakrętem umieścić znaki czy w bardziej zdecydowany sposób ostrzegać zawodników, by zwolnili.

Film – pechowa kałuża na trasie Dakar 2013

16 KOMENTARZE

  1. Niezbyt trudny ten Dakar, albo poziom jeźdźców niski. Wystarczy prosto, bez pochylenia wjechać w wodę, jak ten w 2.20 i już ma się przewagę :).
    A poza tym to nie kałuża tylko bród, tyle że płytki…

  2. dziwne to trochę jest;P łatwo w poślizg wpadają, nie zdziwiłbym się gdyby to na lodzie było albo coś w tym rodzaju.. ale błoto? woda? chyba że pod spodem jest zajebiście ubite to może.. aczkolwiek dziwne to jest;P

  3. Rafał widać, że nie miałeś nigdy styczności z betonowymi brodami. Niektóre z nich są właśnie tak śliskie jak lód. Beton jest zarośnięty wodorostami i mchem, na tym czasami ciężko ustać, a co dopiero przejechać motocyklem. Rzeczywiście wystarczyło przejechać prosto ale łatwo pisać, gorzej wykonać po kilku godzinach jazdy. Zauważcie, że ten bród jest zaraz za zakrętem, ciężko się jest od razu prosto ustawić, a jeszcze ciężej przewidzieć taka sytuację.

  4. pod spodem pewnie jest ślizgi beton, albo jakaś warstewka mułu, nawet wjeżdżając bez pochylenia z odkręconym gazem można orła fiknąć…

  5. Ja mam pytanie Czy autor tego artykułu nie obejrzał filmu ? „Żenujące jest jednak zachowanie widzów – żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy, by przed feralnym zakrętem umieścić znaki czy w bardziej zdecydowany sposób ostrzegać zawodników, by zwolnili.” —-> 4:08

  6. Do Wymagacza. Życzę koledze by właśnie takich widzów miał podczas własnych popisów enduro. To że nie skończyło się poważnym uszkodzeniem ciała lub motocykla to duże szczęście. A zachowanie widzów podobnie jak redakcja oceniam jako skrajnie żenujące. Tłuszcza rechocze, robi zdjęcia i kręci filmy, gdy zawodnicy po kolei jeden za drugim sie wywracają. Nawet w Polsce sobie czegoś takiego nie wyobrażam.

  7. Janchrzanie
    Po pierwsze : nie w enduro tylko motocrossie.
    Po drugie:Podam taki przykład, tam mimo że sie śmieją to pomagają , a
    na Cross Country w którym brałem udział to ludzie nie mieli zamiaru nawet pomuc jak spadałem z góry 20 metrowej
    Po trzecie: Ci ludzie nie mają zdoczynienia z motorami wyczynowymi i jest to dla nich wielka zabawa, wiec wolą nagrywać i sie dobrze bawić a nie robić stać i i machać ….

  8. Sami specjaliści widzę, ciekawi mnie jak byście byli mądrzy w tych ciuchach buciorach i skorupie jechać cały dzień w temp. 40 stopni po piachach i kamieniach nikt nie zauważył, że chłopaki ledwo biegną do motocykli ?

  9. Sami specjalisci ciekawe czy ktorys jezdzil w takich warunkach , ciekawe jak wy byscie ladowali amatorzy?to sa zawodowcy i laduja jak maluchy bo sa zmeczeni i przy takiej predkosci i zjechanych oponach i h… wie czym pod ta woda wystarczy niewielkie pochylenie i chamulec i lezysz i beczysz jeden z drugim!!!!

  10. Zawsze wydawało mi się, że rolą widza jest oglądać, a organizatora dbać o bezpieczeństwo. Wiem, jest to duże uogólnienie, ale z osób widocznych na filmie co najmniej 2 noszą pomarańczowe kamizelki obsługi i to jakoś nie one wykazują inicjatywę i podejmują działania w tej sytuacji, hmmm?

  11. Przy oponie „kostka” z tyłu wystarczy się lekko pochylić w zakręt na asfalcie lub innej a dobrze utwardzonej drodze i efekt murowany…jak na załączonym obrazku

  12. proponuje wystawic tego mondrale Emila do rajdu Dakar morowane miejsce polaka w pierwszej trojce .A tak na powaznie to jest wina organzatorow dbajacych o bezpieczenstwo zawodnikow tam powinien stac czlowiek przed kaluza i machac haragiewka .Pozdrawiam Darek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!