Kanadyjski oddział BMW drugi już raz wezwał do  bezpłatnego przeglądu posiadaczy nowego modelu BMW R1200GS 2013. Tym razem przyczyną akcji serwisowej jest wadliwe oprogramowanie nie wyłączające trybu jazdy enduro.

Długo oczekiwany BMW R1200GS 2013 jeszcze nie został oficjalnie zaprezentowany w Polsce – nastąpi to w tym tygodniu na targach w Warszawie. Tymczasem kanadyjskie instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo ruchu drogowego znalazły w tym modelu drugą już usterkę.

Tym razem problem jest nieco mniejszego kalibru i dotyczy komputerowego systemu Automatic Stability Control. Kanadyjscy inspektorzy odkryli że nafaszerowany technologią motocykl może bowiem nie wyłączyć trybu  pracy Enduro Pro, przeznaczonego wyłącznie do jazdy poza asfaltem. Wyłączone są wtedy z kolei systemy ABS i Traction Control co pozwala, by tylne koło poruszało się w uślizgu. Co więcej – wyłącza się kontrolka, sygnalizująca wejście w tryb jazdy Enduro Pro. Jeździec nie ma więc świadomości, że jedzie w trybie Enduro Pro. Problem dotyczy 33 motocykli, które zostały już sprzedane na rynku kanadyjskim. Podobna akcja serwisowa spodziewana jest w USA.

Jak już informowaliśmy, wcześniej do przeglądu w Kanadzie wezwano 31 posiadaczy nowego BMW R1200GS 2013. Przyczyną był wyciek oleju przekładniowego ze skrzyni biegów prosto na tylną oponę.

7 KOMENTARZE

  1. Niedokladna ta informacja. Trochę jak radio erewan ;)
    1. Motocykle w kanadzie nie zostały jeszcze dostarczone klientom. Usterki są usuwane u dealerów przed sprzedażą.
    2. Enduro pro nie moze sie samoczynnie włączyć ponieważ wymaga wlozenia chipa pod siedzeniem.
    3. Usterka ASC polega na tym że po wyłączeniu enduro pro asc nie zostaje ponownie załączone, jednak kontrolka pokazuje że działa.

  2. Punkt 2 i 3 jedyna nieścisłość….. a rzetelność dziennikarska gdzie sie pytam ???? Może lepiej sie przerzucić na mniej skomplikowane hulajnogi niż rozpisywac sie o motocyklach mając o tym średnio pojęcie.

  3. Kiedyś stan nirwany osiągano za pomocą rytmicznej muzyki, czarodziejskich zaklęć i kadzideł. Dziś rolę magicznych obrzędów pełnią reklamy i PR, a szamanów zastąpili marketingowcy. Za nimi podążają wierni wyznawcy BMW, Apple’a czy partii politycznych. Każde krytyczne stwierdzenie czy nawet neutralne sądy na temat bożków w których wierzą to dla nich profanacja świętości. Takie winy może zmazać tylko krew giaurów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!