Typ motocykla ściśle wiąże się z jego przeznaczeniem. Wynika to z jego parametrów i  konstrukcji: wagi i gabarytów. To co będzie atutem w trasie zapewniając wygodę i  ochronę przed wiatrem, w mieście zwykle okaże się przekleństwem.

Pierwszy motocykl pozwala zweryfikować oczekiwania i stanowi punkt wyjścia do dalszej motocyklowej przygody. Dlatego tak ważne jest, aby nasz pierwszy motocykl był dobrze dobrany. Dla osoby, która dopiero zaczyna swoją przygodę z motocyklizmem, polecam motocykl używany typu naked o pojemności silnika nie większej niż 500 ccm, np. Suzuki GS500, Kawasaki ER5, Honda CB500.

Polecam takie rozwiązanie ze względu na spodziewane koszty związane z początkami kariery:

  • używane motocykle są tańsze – nie raz i nie dwa zdarzyć się może tzw. „gleba parkingowa”,
  • naked – gdyż podczas wywrotek najbardziej narażone będą tylko kierunkowskaz i lusterko. Przy pełnej owiewce koszty szybko rosną.
  • 500 ccm zapewni osiągi godne dobrego samochodu sportowego i początkujący motocyklista i tak prawdopodobnie nie wykorzysta ich w pełni – więcej naprawdę nie trzeba!

Z pojemnością silnika wiąże się również waga maszyny. Jeżeli jesteśmy drobnej czy średniej postury, przekleństwem będzie dla nas 180 kg masy (np. Yamaha Diversion). Na motocyklu mamy się czuć dobrze. Należy więc eliminować to, co będzie w pierwszych tysiącach kilometrów nam przeszkadzać, a masa jest jednym z tych elementów. Jeżeli jednak bardziej do nas przemawia chopper, to wyśmienitym motocyklem na start będzie Yamaha Virago 535.

Ważne dodatki

Na początku warto doposażyć takie motocykle w praktyczne dodatki, tj. crash-pady (zapobiegające uszkodzeniu silnika podczas wywrotek) czy też szybę, jeżeli śmigamy poza miastem.
Wybór kolejnego motocykla wydaje się już sprawą prostszą. Pamiętajmy jednak o podstawowej zasadzie – wybierajmy motocykl do rodzaju motocyklizmu, jaki uprawiamy, bądź chcemy uprawiać. Jeżeli odkryliśmy w sobie duszę turysty, to zakup dużego, wygodnego motocykla o przepastnych kufrach i doskonałej ochronie przed wiatrem spełni nasze marzenia o turystyce motocyklowej. W tym zadaniu nie sprawdzi się natomiast motocykl sportowy ani naked.

Dokonując wyboru powinniśmy także brać pod uwagę swoje umiejętności. Jeżeli na poprzednim motocyklu przejechaliśmy parę tysięcy kilometrów, poznaliśmy dobrze jego właściwości, opanowaliśmy go i – co najważniejszy – potrafiliśmy wykorzystać jego parametry do końca, wybór następnej maszyny powinien być prosty. Zmieniamy bowiem na taki motocykl, którego interesujący parametr, bądź cecha jest dla nas lepsza/pożądana. Przykładem może być elastyczność – przy jeździe solo dany motocykl może być dla nas zupełnie wystarczający, jednak przy jeździe z pasażerem, kuframi i całym turystycznym bagażem okazuje się, że wyprzedzanie niebezpiecznie się wydłuża.

To jest argument za zmianą motocykla na taki, którego silnik będzie miał większy moment obrotowy. Inny przykład; jeżeli jeździmy na torze motocyklem sportowym i składamy się do przysłowiowego kolana, a chcemy wykręcać jeszcze krótsze czasy, to poza zmianą na motocykl o większej mocy będzie dla nas ważna geometria i profile opon wpływające bezpośrednio na prowadzenie się motocykla w dużych pochyleniach.

Ważne jest, żeby wybór/zmiana maszyny wynikał z naszych potrzeb, a nie tylko nowości na rynku, zmiany motocykla przez kolegę lub sąsiada. Ponieważ to właśnie umiejętności jazdy pozwalają, bądź nie, wykorzystać cały potencjał danego motocykla. Im motocykl większy, cięższy i mocniejszy, tym nasze umiejętności muszą być większe! W przeciwnym wypadku narażamy siebie i innych na niebezpieczeństwo.

Zadbaj o motocykl

Jeżeli już dokonaliśmy zakupu motocykla – i nie jest to motocykl fabrycznie nowy – powinniśmy bardzo sumiennie zadbać o jego stan techniczny. To naprawdę bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo. Rzetelny i zaufany mechanik, który w sposób fachowy dokona przeglądu maszyny, wykona niezbędne naprawy i wymiany jest w takim przypadku niezastąpiony.

Do elementów bezpośrednio odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo należą;

  • opony – stan, zużycie, właściwe ciśnienie, wiek i rozmiar,
  • klocki i przewody hamulcowe – stan, zużycie, wiek,
  • płyn hamulcowy,
  • zawieszenie przednie – stan sprężyn, ilość i jakość oleju, regulacja,
  • zawieszenie tylne – stan amortyzatora i sprężyny, regulacja,
  • układ elektryczny – osprzęt silnika i oświetlenie motocykla,
  • silnik.

Motocykl bezpieczny to motocykl w dobrym, a może nawet w doskonałym, stanie technicznym.

Wielu motocyklistów korzysta z elementów akcesoryjnych, a ich przykładem mogą być kufry, lusterka czy wygodniejsza kanapa i tu, poza walorami estetyczno-praktycznymi, nic się nie zmieni. Jeżeli jednak nasze zmiany dotyczyć będą elementów odpowiedzialnych za prowadzenie motocykla np. rozmiar i profil opon, to zalecam daleko idącą ostrożność. Może się bowiem okazać, że po takiej zmianie motocykl prowadzi się gorzej, a w dużym pochyleniu tylne koło szybciej zaczyna się uślizgiwać (takimi newralgicznymi elementami są również części zawieszenia i napędu).

Każdy motocykl wymaga sprawdzenia przed jazdą. Często wystarczy rzut oka na oświetlenie, na to czy pod motocyklem nie ma żadnych plam płynów eksploatacyjnych oraz sprawdzenie, czy odgłosy dochodzące z napędu brzmią normalnie.

Im jednak jazda ma być dłuższa, tym bardziej wnikliwe i rozszerzone powinno być przygotowanie motocykla. Planując przegląd przed dłuższą podróżą nie decydujmy się na poważne naprawy w przeddzień wyjazdu. Odbierając motocykl parę dni wcześniej, będziemy mogli zrobić krótką przejażdżkę, aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku.

Rafał K. Górski

Autor jest instruktorem doskonalenia jazdy w motoszkola.pl

 

1 KOMENTARZ

  1. A mnie zastanawia, czemu na pierwszy motocykl nikt nie poleca supermiociaków? 250 w kategorii supermoto, jeżeli ktoś wie, że będzie jeździł w 90% po mieście to idealne rozwiązanie moim zdaniem. A taki motocykl da posiadaczowi więcej frajdy niż nudne, stare, ciężkie 500-tki. (CB 500 z pełnym zbiornikiem i płynami waży ponad 190 kilo więc nie wiem skąd w tekście porównanie do 180 kilo diversion [która de facto waży więcej :)]?) Zawsze można takim supermociakiem rzucić się przez las, nawet w trasę damy radę (przecież na każdym sprzęcie prócz może Gold Winga dupa boli po 400 kmach :))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!